Tydzień temu zaczęłam przygodę ze świadomą pielęgnacją włosów i bardzo powoli wdrażam metody pielęgnacji Curly Girl, bo jak się okazało moje włosy mają potencjał na dość konkretne fale. Ale po co to mówię? Jednym ze stylizatorów, którego używam, jest glutek z siemienia lnianego. Gotuję siemię lniane i zlewam “galaretkę”, jaka się wytwarza, ale zostają mi ugotowane nasiona siemienia lnianego. Nie lubię wyrzucać dobrych produktów, dlatego dodałam je do placków, które zrobiłam dzieciom na śniadanie. Placki bananowe z siemieniem wyszły bardzo smaczne i delikatne,

 » Czytaj Dalej: